Dość Osobliwe Rekomendacje - Na Górze


W trakcie ziemskiego pielgrzymowania staram się, jak tylko mogę omijać czwarty z grzechów głównych (pozostałe ma się rozumieć też). Jednak po wysłuchaniu szóstego albumu grupy Na Górze, chyba po raz pierwszy publicznie przyznam, że czegoś komuś zazdroszczę. 

Zazdroszczę im tej wyraźnie wyczuwalnej wiary w poprawę! Moja nadzieja na szeroko pojęte zmiany na świecie dawno poszła się... 
Panowie absolutnie nie są naiwniakami. Chyba że jest to przemyślana naiwność? Przypuszczam, że te dobre myśli biorą się z tego, iż od samego startu mają w życiu trudniej niż ja i pokonali przez ten czas wiele kwestii, które przypisywano im jako te „nie do ogarnięcia”. Właśnie to musi budować ten optymizm. W tym, jak grają i o czym śpiewają czuć, że szczerze wierzą w nadejście lepszego, serio. Poziomem mentalności i wrażliwości są nade mną, są na górze. 

Dodają do tego pokojowe nastawienie rażące niczym blask stojącej w szczerym polu, gigantycznej pacyfki podświetlonej milionami solarnych lampek ogrodowych. Co ważne nie czyni to z nich ugrzecznionych chłopców, którzy tylko w swoim gronie potrafią snuć opowieści, jak by to było fajnie, gdyby wszyscy wokół się kochali. Wciąż są buntownikami i punktują to, co im nie leży. Na krążku „Szczerość” częściej niż zwykle możemy usłyszeć Woja. Ten zabieg wyszedł bardzo na plus. Jego wokal pełni funkcję jakby dozownika. Kiedy trzeba, to troszkę dorzuci do ognia, a w razie co, dwa numery później lekko przygasi ogień buchający od reszty składu. 

Teksty są krótkie, ale zawierają więcej niż niejeden słowotok. Skromnie, ale dobitnie! I choć pewnie większość materiału napisał Wojtek, to wyczuwam, że z tymi słowami utożsamia się cała grupa. 

Przy odsłuchu pomyślałem sobie: Kto bardziej czuje ten kraj na sobie? Ja czy oni ? Nie rozumie go nikt, wiadomo, ale to chłopaki mocniej ode mnie odczuwają wszelkie niedoróbki systemu. Dlatego nie mogło obejść się bez polityki. Po publikacji singla „Król” obawiałem się zarzutu, obrania kierunku pt. „krytyka partii rządzącej”. Jeśli tak, to uspokajam. Sprawdziłem całość i odniosłem wrażenie, że dostaje się obu stronom, a muzycy reprezentują raczej tę rozsądną trzecią opcję, punkt widzenia ludzi stojących „pośrodku” czy też „z boku”. Chcących TYLKO normalności. Również utożsamiam się z tymi poglądami. 

Zawartość „Szczerości” to kolejna mieszanka wybuchowa, bo oprócz wspomnianych wcześniej bieżących spraw, którymi zajmują się użytkownicy dużego białego budynku, mieszczącego się przy ulicy Wiejskiej w Warszawie oraz oparów fajki pokoju (w którymś momencie robi się nawet reggaeowo), Na Górze obdarowuje nas sporą ilością dobra. Np. świetnym kawałkiem startowym, będącym wizytówką tej płyty, jak i ogółu twórczości. Mamy też emocjonalny rozpierdol, pod postacią kawałka numer 6, a takie utwory jak: „Rewolucjoniści i Wizjonerzy” oraz „Histo-ryjka” wielu uzna za perełki, podobnie jak wieńczącą filozoficzną rozkminkę Woja, zwaną „Meta fizyczna”. 

To wszystko składa się na to, że się mój podziw dla NG wciąż rośnie, adekwatnie do narastającego z każdym albumem profesjonalizmu. 

Zdjęcie - Na Górze 

Płyta dystrybuowana będzie w sklepach przez wydawnictwo Mystic Production - premiera: 27 lipca 2018. 
Jeśli chcesz otrzymać płytę wcześniej -> http://nagorze.org/plyty

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2017 przez wielkie M